| hakublog |
| ::księga
gości:: 2005 sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń |
[20] zdaje się ** Nudzi mi się, spać nie mogę, więc wbiłam na bloga, zrobiłam jakiegoś nowego laya, prostego, ale wygląda, jak wyciągnięty z dupy. Żygać mi się chce, jak widze coś, co jest mojego autorstwa, jak słyszę co mówię i czytam, co piszę. Ale.. jebie mnie to całkowicie. Szkoda życia na jakieś użalanie się nad sobą. Kurff i tak wiem, że nie przestane. Mam taki zjebany humor, no bo, jak nie miec innego w mojej sytuacji: za 16 dni pisze egzamin poprawkowy z tego gówna matematyki. Uczę się, uczę, ale, że jestem niezwykle i nieprzeciętnie kurwa tępa, to prawie nic nie umiem. Ale.. to też mnie jebie, bo jak nie zdam, to ide do kiosku po żyletki i wbijam nad jeziorko, gdzie rzadko jakaś żywa dusza zagląda, chyba,że jakieś starsze panie z psem. Zaćpam coś i podetnę żyły. Mam nadzieje, że zdąże się jescze utopić. I ktoś mi tego zabroni? Zabroni mi ktoś tak myśleć? Hm. pewne osoby nie zauważyły, że mam ich opinie na mój temat na samym dnie mojego ośrodka defekacji i bezsensownie się produkują. Teraz niech ktoś powie: weź się w garść, popracuj trochę, a zobaczysz efekty. Ale.. mnie to jebie, no bo po co się wysilać i harować, jeszcze, żeby później udawać, że nie widzi się tego, jak inni za plecami o tobie opowiadają, nabijają się i śmieją. Nienawidzę ludzi w moim wieku za to, że nie potrafią wczuć się w innych, pomyśleć o kimś innym, niż o sobie, a uważają się za najmądrzejszą grupę społeczną, która może ulepszyć świat. Nienawidzę ludzi starszych ode mnie, bo myślą, że będąc starszymi sa mądrzejsi.. a to myslenie zostało im jeszcze od czasów, kiedy byli nastolatkami, więc są równie zjebani, jak moi rówieśnicy. Pierdole bez sensu. Ale.. jebie mnie to. Patrze na 5 letnie dzieci spod bloku bawiące się przy drzewach wiśniowych i tez tak chce.. kiedy martwiłam się, czy mama da mi na karuzele. Wiem, robie z siebie ofiarę losu, ja jestem poszkodowana, a inni są głupi, źli i tylko się ze mnie smieją.. To też mnie jebie. I jebie mnie to, że tak potrafie do siebie zniechęcić ludzi, że zawsze będę sama (to chyba jakies instynkty obronne w mym mniemaniu).. Naprawdę wszystko mnie jebie. A jeśli po 28 sierpnia nie napiszę już nic więcej, będzie można szukać artykułu o popierdolonej 17latce, która popełniła samobójstwo, bo zlasowało jej za bardzo mózg. Adijos haku 2005-08-14 02:43:17 skomentuj (4) [19] * Dream... * Kolejny sen, który był czymś dziwnym. Ktoś był w mojej głowie i kierował mną, dokąd mam iść. A ja szłam i poddawałam się temu głosowi. Głos należał do osoby, którą chciałabym spotkać najmniej ze wszystkich znanych mi osób. Do Faceta, którego nienawidze bardziej im bardziej on okazuje mi, że mnie kocha. Dlaczego tak często mi się śni? W tym śnie dalej szłam, aż trafiłam do dużego białego domu. Głos w mojej głowie prowadził cały czas monolog. Doszłam pod drzwi, miałam zapukać. Wiedziałam, że tam go spotkam. Podniosłam rękę. I obudziłam się... Jak zrozumieć ten sen? Jak zrozumieć to, że śni mi się ktoś, o kim tak bardzo chcę zapomnieć? I gdy już zapominam, przez sen znów sobie przypominam nasz wspólnie spędzony czas. A ja nie chcę do tego wracać. Mam swoje powody. Jakie to wszystko dziwne... haku 2005-07-08 00:45:48 skomentuj (123) [18] * Enjoy * Sobie szłam, zatrzymałam się spojrzałam przed i pomyślałam: ‘o, pan drzewo’. Sobie siedziałam na plaży, odwróciłam wzrok w stronę morza i pomyślałam: ‘o, pan ryba’. Sobie spacerowałam alejkami w parku, stanęłam przy płotku i pomyślałam: ‘o, pan bocian’. Położyłam się na łóżku, założyłam na uszy słuchawki, włączyłam The Prodigy i pomyślałam:, ‘ale to schizowe, podoba mi się’. Chyba zbyt wiele rzeczy robię na pokaz. Chyba zbyt wiele rzeczy robię na przekór sobie. Chyba zbyt często się denerwuję. Chyba siebie nie lubię. Ja jestem pojebana. Dlaczego kupuje sobie rzeczy z motywami marihuany? Chciałabym odnieść w życiu sukces. Chciałabym być odważna na tyle, by chwycić za żyletkę i podciąć sobie żyły. Co prawda nie czuję takiej potrzeby, ale jestem ciekawa, czy by mi się udało. Czy to normalne, że mówię dzień dobry do wszystkich? Do ludzi w moim wieku, starszych i tych, którzy do mnie zwracają się ‘proszę pani ‘? - - - - Byłam w Hiszpanii dwa tygodnie, nie żałuje, ale też nie wniosła nic ciekawego do mojego życia, poza opalenizną i trzema butelkami wina, które słodziłam, gdyż było wytrawne. Moim ulubionym miejscem w tejże miejscowości jest chińska restauracja. Jestem pojebana x2. Tsunade wczoraj mnie spała i było miło. Nie wykorzystałam jej seksualnie, za co powinna być mi wdzięczna. Ale było miło (pomimo tego, że jej nie zgwałciłam). Ale wkurzają mnie moje notki zawsze ;D Och przepraszam się, że się ośmieszam. Ludzie chcą pracy, a praca to chleb, a chleb to życie, więc kup se czołg. Tym miły akcentem zbijam stąd, żeby umyć naczynia wydzieliną z pochwy. Żegnaj panie blogu. ŻEBYŚCIE TYLKO WIEDZIELI, JAK JA WAS WSZYSTKICH UWIELBIAM. WRĘCZ KOCHAM. POCZUŁAM PRZYPŁYW POZYTYWNEJ ENERGII. NIE MA TO JAK MUZYKA TECHNO. POZDRAWIAM. YO. haku 2005-06-12 19:21:47 skomentuj (52) [17] * 2:00 am - wyjdziesz na spacer Olu? * Gdz 0:59 dnia 29 maja 2005 roku mój ‘kolega’ Piotrek zaproponował wyjście na spacer. Haku odpowiada: ‘muszę sobie zrobić mejkap’. Piotrek pyta: ‘serio? To za godzinkę?’. I tak zaczyna się ta fascynująca historia, która natchnęła mnie, aby napisać tą oto zacną notkę. Tak jeszcze się umawialiśmy przez 54 minut. Już wcześniej o tym rozmawialiśmy, ale to były tylko żarty. Jakie to romantyczne :> [urywek z rozmowy] Ja (1:15) pod mostem: ale w której częsci Piotrek (1:16) tej najromantyczniejszej... Ja (1:16) aaaaaaa Ja (1:16) na torach? Piotrek (1:16) może być Ja (1:17) poważnie pytam :> Piotrek (1:17) Na torach Ja (1:17) ... Piotrek (1:18) no poważnie mówie Ja (1:18) po co ja to napisałam Ja (1:18) może lepiej nie ? :D Piotrek (1:18) hahaha Piotrek (1:18) Postanowione kochanie :* Ja (1:19) nie wejde na tory T.T Piotrek (1:25) Olu ja tam będę Ja (1:25) nie na toracg nie na torach nie na torach nie na torach nie na torach nie na torach Piotrek (1:25) :* Piotrek (1:26) Walcz z tym kochana 8) Ja (1:26) jak możesz tak się nademną pastwić psychicznie Piotrek r (1:26) mła? Ja (1:26) daa Ja (1:26) si Piotrek (1:26) Me? Ja (1:26) Piotrek (1:26) Ich? Ja (1:26) ... Ja (1:27) :) Piotrek (1:40) Więc na moście :] Ja (1:41) nie na moście XD Piotrek (1:42) Pod? Ja (1:42) no jak nie na to pod Piotrek (1:42) możę w? Ja (1:42) genialny p[omysł! Piotrek (1:43) THX Ja (1:43) ^^' Ja (1:43) no to..? Dexter (1:43) :D Piotrek (1:43) ZAraz wychodzę Ja (1:43) nie zaraz XD Ja (1:43) aaa Piotrek (1:44) nie? Dexter (1:44) to kiedy? Piotrek (1:44) Ja idę kwitnąć... Ja (1:44) powedz mi kiedy mam ja tam być Piotrek (1:44) 2 Ja (1:44) ok Haku skoczyła się wymejkapować (tak naprawdę to by mi się nie chciało ;p), wyperfumować (‘ale ty ładnie pachniesz’), przebrać (…) i wyszła niezauważenie z domu. Idzie, idzie, idzieee ;> I w tym momencie Ziemia wybucha niosąc za sobą koniec świata. Jeśli chcesz wiedzieć, co stało się dalej kup niezniszczalny, niezatapialny, odporny na ogień i wiatr zestaw garnków aluminiowych GARNKI PANA MARKA !!!!! Za jedyne 999 złotych + 78 % VAT. Zamówienia można składać pod adresem: (…) lub telefonicznie, dzwoniąc na numer : 87433487. [ z dziennika Haku] Haku idzie (jeśli nudzi cię ta notka, to nikt nie każe ci jej czytać ;p) o dalej idzie. Widzi kolegę Piotrka obok tak zwanej ławki ulokowanej praktycznie pod tak zwanym mostem. Lekkie zestresowanie całkowicie mija, gdy z ust jej wypada słowo „witaj”. :D No i tak jakoś przeszliśmy hmmm czy ja wiem kilka kilometrów? Ale na pewno kilka osiedli :D Moje prawie całą długość ;> Tsunade i Piotrka i jeszcze jeszcze. Dziw, że Haku się chciało chodzić! A to jest tak zawsze, jak się jest gdzies z chłopakiem ;>. Nawet, jak z Markiem byłam w parku chciało mi się chodzić (no i przeszliśmy chyba spory kawałek, nie :D? ) Przegadaliśmy o …. Anime :Anie Gwiezdnych Wojnach :D Tak zwanych przyjaciołach :przyjaciołach przyjaciołach tym, jak można palić papierosy z własnej woli :D O mojej wierze :D O moim brudnym prawym adidasie :przyjaciołach przyjaciołach tak zrobiło się niewiadomo kiedy jasno. [/z dziennika Haku] Tak zwane uwagi: Zawsze o takim czymś rozmyślałam, żeby wyjść o później godzinie (lub wczesnej, jak kto woli :P ). Praktycznie to stało się moją obsesją. Ale nie wystarczyło mi odwagi, albo po prostu mi się nie chciało… samej… Ciekawe doznanie: spacerować w ciemnościach, ciszy, bez znudzenia, poznając inną osobę (i słuchając komplementów XD ) Wiem, może to brzmi, jak jakaś telenowela, albo program o niekochanych dzieciach, ale naprawdę było mi miło, zwłaszcza, że w końcu zrobiłam coś, co tak długo mi po głowie chodziło ^^. [Haku prywatnie] Tsunade, stara moja friend, czy ludzie z twojego osiedla zawsze chodzą po osiedlu o 3 nad ranem ;D??? [/Haku prywatnie] * * A, jak zrobiło się jasno (godzina ok. 4:00 dnia 19 maja 2005 roku) Piotrek mnie odprowadził i zrobiło się tak głupio… Ech : ‘Dziękuje, było miło, do zobaczenia’, ‘tak, było miło, na razie’. /Piotrek chciał wracać, żeby mnie przytulić na tak zwane pożegnanie i (cytuję) ‘może pocałować’, ale powiedziałam, że już zasypiam :P Znów się rozpisałam, ale nie będzie mnie przez dwa tygodnie. Pozdro dla Mareczka i Moniki i Tsunade i Kasi (coś tu trzeba wyczuć ;> ). No… Wjeżdżajcie na moją ambicje i pięć pokoleń do tyłu w komentarzach, kocham to :* Nara. PS wiem, że się podniecam, ale jak mam się zachowywać, gdy w końcu ktoś na mnie zwrócił uwagę i to w dodatku ktoś, na kogo zwróciłam uwagę pierwsza XD Ps2 kto jest zazdrosny XDDD? Ps3 szkoda, że Piotrek nie jest Azjatą ;( haku 2005-05-29 04:47:16 skomentuj (71) [16] * Ja - przynudzania part łan * Zmieniłam laya, jak widać. Podoba się? Blogu, zapewne zastanawia cię, czy tym razem twa cudna właścicielka ma natchnienie, pisząc notkę ;> Odpowiem: tak. A oto: Mając 11 lat nie lubiłam Azjatów – chyba mnie śmieszyli. Mając 17 lat pokochałam Azjatów marzę o nich 24 gdz na dobę, uważam, że są śliczni. Mając 9 lat miałam duże grono kolegów i koleżanek, spędzałam poza domem 10 godzin dziennie. Mając 17 lat, sprawiłam olewaniem innych, że stałam się niezauważalna. Mając 10 lat lubiłam czytać rubrykę o problemach nastolatków nastolatków gazecie Bravo. Mając 17 lat nie czytam żadnych gazet, poza tymi, które mogę czytać siedząc na tak zwanym kiblu. Mając 7 lat lubiłam jeść kurczaka i bawić się lalkami Barbie. Mając 17 lat zjadam dziennie dwie zupki chińskie – imitacje ramenu i nie lubie żadnych zabaw. Mając 13 lat zaczęłam się interesować muzyką rockową i metalową. Mając 17 lat zaczęłam się interesować japońską muzyką rockową i metalową. Mając 8 lat pisałam dyktanda z 5 błędami w każdym zdaniu. Mając 17 lat piszę dyktanda na piątki. Mając 12 lat zaczęłam świadomie interesować się seksem. Mając 17 lat mam pojęcie o seksie takie, jak przed pięcioma latami. Mając 10 lat nie miałam pojęcia o komputerach. Mając 17 lat zrobiłam sobie test z którego wynika, że jestem uzależniona od komputera (ee b mam więcej niż jedno konto emilowe ? ) Mając 13 lat pierwszy raz weszłam na czata. Mając 17 lat nienawidzę czatów, ale jestem uzależniona od: messengera, skype, gadu gadu, ciebie blogu itp. Mając 14 lat postanowiłam być metalem. Mając 15 lat postanowiłam być skejtem. Mając 17 lat chcę mieszać style. Mając 15 lat pierwszy raz usłyszałam o mandze i anime. Mając 17 lat, jest to część mojego życia. Mając 0-16 lat potrafiłam rozmawiać z każdym o wszystkim wszędzie i zawsze. Mając 17 lat, gdy ktoś zapyta mnie dlaczego nic nie mówię odpowiadam, że to męczące. Punkt ostatni- coś z-j-e-b-a-ł-a-m i chyba jest za późno. Ze mną jest coś nie tak. Z reklamacja mi proszę tutaj: Wpływ na moją osobowość mieli: Rodzice – z mamą nie rozmawiałam i nie rozmawiam, bo nie ma czasu. Z ojcem, to można się tylko pokłócić. Sprawili, że nie lubię opowiadać, o tym co przeżyłam, co mnie spotkało, o czym myślę. Tsunade –złe dni, ciągłe krytykowanie sprawiło, że boję się odpowiedzieć, ponieważ boję się następnej krytyki, na którą moje zdanie byłoby skazane bez względu na to, jakby brzmiało. Dobre dni – zastanawianie się, kiedy się skończą. Ludzie z którymi spędziłam wakacje – mogłam poznać charakteru innych osób w moim wieku i zdać sobie sprawę, że nie warto się wysilać, aby utrzymać z nimi jakikolwiek kontakt. --- Wiem, zanudzam, ale muszę napisać, coś zanim wyjadę. Jutro zdaję matematykę, biologię i chemię, więc idę się za chwilę położyć spać. PS prywatny – kierowany do Tsunade: jak ja mam przez ciebie teraz nie popaść w kompleksy? (też odnośnie do ‘punktu ostatniego’) Echhhhhhhhhhhhhhh Chyba się zdołowałam, a dziwne bo trudne dni to jeszcze daleko, daleko. Pewnie to przez to, że spałam krótko dziś. Byłabym szczęśliwa, gdybym mogła teraz popatrzeć na jakiegoś ślicznego Azjate……… Na koniec: rozwalił mnie ten tekst: Należy także zwrócić uwagę na zagrożenia, które nie zawsze są dostrzegane przez rodziców i wychowawców, takie jak magia, okultyzm, kult Szatana, subkultura techno, agresja i przemoc obecne w grach planszowych, wirtualnych grach komputerowych, grach RPG (role-playing games), muzyce typu heavy metal. W dostępnej powszechnie ofercie gier dla dzieci i młodzieży pojawiają się coraz częściej gry bitewne i karciane, których fabuła zakorzeniona jest w magii, okultyzmie, mitologii, fantastyce, fikcji. Bohaterowie przedstawieni w postaci figur lub rysunków to: ludzie poddani Złu, okrutni wojownicy, mityczne potwory, szkielety, demony. Podobny typ bohatera występuje w grach komputerowych, przy czym w tym przypadku poziom oddziaływania na strukturę psychiczną młodego człowieka jest jeszcze większy. Komputer umożliwia wejście w świat wirtualny, posługiwanie się dodatkowymi rekwizytami, korzystanie z nieosiągalnych w grach planszowych efektów dźwiękowych, świetlnych, przestrzennych. Grami, które często w negatywny sposób wpływają na młodzież są również gry typu RPG. Najczęściej w role-playing games (co oznacza odgrywanie roli), chodzi o wejście w fikcyjną sytuację, przyjęcie roli wyznaczonej przez Mistrza Gry i odegranie jej w jak najlepszy, najbardziej realny sposób. Uczestnicy wyobrażają sobie, że są wampirami, mordercami, złodziejami, gwałcicielami itp. Gry typu RPG głęboko angażują emocje, wyobraźnię i uzależniają, powodując przeniesienie odgrywanej roli na relacje koleżeńskie. Nara.. haku 2005-05-23 00:43:41 skomentuj (85) [15] * Ai Shiteru :* * Kocham urodę Azjatów, to się nie zmieni i nie będe udawać, że mi to jakoś specjalnie przeszkadza. Pozdrawiam. Ps muzyka Dir en Grey jest GENIALNA! Ps 2 jak będe miała wenę to napiszę coś dla potomnych haku 2005-05-19 17:37:14 skomentuj (38) [14] *Aikurushii, aisoku, karen, kawami, kawałui, kyuuto, mabui * [wstęp] Oto odpowiedniki słowa ‘cute’, czyli śliczny/słodki, które przychodzą mi na myśl, gdy widzę Azjatów. Taaaak, taaaaaaaak znów poprzynudzam o tym, jak to skacze mi ciśnienie, gdy widzę zdjęcia jakiegoś prześlicznego Japończyka, Chińczyka, czy Wietnamczyka. [/wstęp] Zniosę wszystko: - bluzgi w moją stronę - swoją biedotę - swoją głupotę - swoje lenistwo - wojny - sąsiadów - wspólny pokój z rodzeństwem - brak kontaktu z rodzicami ALE NIE POTRAFIĘ ZNIEŚĆ TEGO, ŻE ŻYJĘ W MIEJSCU, GDZIE NIE MA AZJATÓW!!!! Po prostu już nie wytrzymuję tego psychicznie! Czuję, się jakbym musiała, MUSIAŁA zrobić coś, czego nie mogę!! Tak bardzo bym chciała znaleźć się w miejscu, gdzie jest pełno ślicznych 18letnich Azjatów, móc na nich patrzeć, dotykać, patrzeć, patrzeć. Zrozum drogi blogu, każdy ma swoją psychozę. Każdy ma swoje potrzeby, a ja pragnę mieć swojego prywatnego, intymnego Japończyka/Chińczyka/Wietnamczyka na własność T_T Robiłabym dla niego wszystko: gotowałabym (nie umiem), sprzątałabym (nie lubię), prałabym (hee?), chodziłabym na zakupy (o blee), i wszystko, wszystko, co by tylko zechciał. Myślę, że nawet bym z tydzień wytrzymała. Swoją drogą, jak mi się poprzednia notka podobała, tak mi się ta niepodobna -_- Kończę tymi zdaniami: -śniło mi się, że Tsunade wrzuciła mnie do basenu, po czym zauważyłam, że przy brzegu siedzi Japończyk z blond włosami - zawiszczę Kasi znajomości Lee, jak niczego/nikogo nikomu innemu - Tsunade też będzie mieć Wietnamczyka!!! (na twe życzenie: nie męcz mnie Twoim śpiewaniem >:}.. a tak naprawdę, to jest znośne ;D, tyle, że możesz tego nie robić pod sklepem XD ) O czym mam tu napisać??!??!?!?!?!!?!?!?!?!?!? Asian booooooooooooooooooooooooooys ;( - - ![]() - - ![]() - ![]() - ![]() You are Toshiya. Which Dir en grey Member Are You? brought to you by Quizilla - ![]() - ![]() You are MASA! You are so sexy! Everyone wants to hump you...that includes men and women, hope you're into it. Which Gackt Job Member Are You? brought to you by Quizilla -- Mam nadzieję, że nie przesadziłam :P Nie besztajcie mnie za tą notkę za bardzo :P:P :P Pozdroooo evrybady joł ^__^'' haku 2005-05-14 23:08:51 skomentuj (54) |
HAKU A Haku and Zabuza site tribute to Haku decitated 4 Haku haku.sayuri.us official Haku and Zabuza fanlisting reiraku.net/haku/ F0rum'5 czas na prawdziwą rebelię tonchiki forum senpuu mmorpgpl 5!t3'5 narutochuushin naruto - official website narutofever naruto-kun city of anime narutochaos naruto&bleach-mania senpuu Bl0g'5 sasuke paragraf-detlef-ka marron monicoor kakashi-hatake Knopers - majne frojde ;D mili jumi lis3k blog alexa xD lucky-world Sakura89 agresywne-gacie Jadzia89 sex16me16 |